Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbatniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbatniki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 października 2021

Ciasto pijane + filmik

Zapraszam dziś na przepis na pyszne ciasto z zapisków mojej mamy czyli z PRL'u. Ciasto jest wyjątkowe, bo z procentami - lekki biszkopt przykryty klasycznym kremem śmietankowym z mascarpone, a na kremie herbatniki nasączone alkoholem i całość pokryta czekoladą - coś przepysznego.
Ciasto jest delikatne i bardzo miękkie, biszkopt nie wymaga żadnego nasączania.

Serdecznie polecam :-)

Do przepisu został dołączony filmik -> na końcu posta.

* * *

piątek, 6 września 2019

Ciasteczka imbirowe + filmik

Zapraszam dziś na przepyszne ciasteczka imbirowe, chrupiące, aromatyczne, z nutą ostrości. Przepis pochodzi z mojej skarbnicy przepisów, z mojej teczki, w której na różnych karteluszkach mam przepisy od mamy, cioć, znajomych, koleżanek i sąsiadek czyli przepis z historią, takie właśnie uwielbiamy najbardziej i Wam serdecznie polecam.

Ten przepis nie wymaga chłodzenia ciasta, nie wymaga wałkowania ani żadnych foremek, takie ciasto na szybko - zagniatamy, potem odrywamy kawałeczki, kulamy i dociskamy palcami do blaszki. Proste, łatwe i przyjemne i przepyszne :-)

Do przepisu dołączony jest filmik -> na końcu posta.

* * *

piątek, 21 grudnia 2018

Ciastka smalcowe przez maszynkę + filmik


Polecam dziś przepis z mojego dzieciństwa na przepyszne ciasteczka świąteczne. Ten przepis jest historyczny, pochodzi jeszcze z Kresów, od mojej babci. Składniki są prawie w niezmienionej formie - stąd smalec, który może wielu przerażać a nawet zniechęcać, a to błąd - bo to właśnie smalec tworzy niezwykłość smaku tych ciastek i nie ma co się obawiać, bo to całkiem zdrowy tłuszcz wbrew obiegowej opinii.
Do ciastek dodajemy zapach arakowy, niezwykły, mnie tak bardzo kojarzący się ze świętami i z dzieciństwem, ale nie łatwo jest go dostać. Zjechałam "pół Polski" w poszukiwaniu tego zapachu, byłam prawie we wszystkich wielkich supermarketach i nic i dopiero ten zapach udało się dostać w małym wioskowm sklepie, uff. Ciastka bez smalcu i bez tego zapachu to już nie są te ciastka, a mają być właśnie TE.
Potrzebujemy też takiej starej maszynki do mielenia mięsa, na korbkę i odpowiedniej nakładki. Wtedy sobie spokojnie kręcimy, palcami dociskamy ciasto i mamy nad wszystkim kontrolę i w ten sposób możemy zużyć całe ciasto bez strat. Z maszynką elektryczną będzie gorzej, chodzi za szybko, nie można ciasta dociskać palcami, dociskanie popychaczem nie odnosi skutku i mamy duże straty ciasta, dlatego warto zdobyć taką starą maszynkę, ja swoją pożyczyłam od mamy.

Do przepisu dołączony jest filmik -> na końcu posta.

Na moim blogu funkcjonuje również bezglutenowa wersja tych ciastek: Herbatniki z PRLu

* * *